— Masz sekretarza? — zapytała Elena, gdy szli wzdłuż baru. Przez cały tydzień spędzony w jego życiu nigdy nie widziała żadnego sekretarza. Wiktor skinął na Vadę, by spotkała się z nimi na drugim końcu baru, zanim odpowiedział Elenie.
— Oczywiście, że mam. Rocco jest moim sekretarzem.
— Rocco? — Elena odwróciła się i spojrzała na mężczyznę, który szedł za nimi.
— Tak — odparł Wiktor z uśmiechem. —
















