– Owszem – potwierdził Viktor. Goran spojrzał na Elenę. Była równie zaskoczona jak on. Viktor odkrył, że świetnie się bawi. Może wiązanie jej najlepszego przyjaciela ze swoim Syndykatem w chwili, gdy będzie musiał pozwolić jej odejść, to zły pomysł. Ale Viktor był zbyt wielkim pragmatykiem, by przegapić taką okazję.
– Dlaczego? – zapytał w końcu Goran.
– Wczoraj udowodniłeś, że będąc pijanym, potr
















