Elena przełknęła ciężko ślinę, zanim spróbowała posłać mu niewinny uśmiech.
– Nic – powiedziała.
– Nic? Wyglądają jak majtki – odparł Viktor, spacerkiem podchodząc do łóżka. Elena odłożyła telefon na szafkę nocną.
– To nie do końca są majtki – próbowała oponować, bacznie go obserwując.
– Okłamujesz mnie, gołąbeczku?
– Nie, przysięgam ci, Viktorze, to naprawdę nie są majtki – zapewniła Elena. Wiedz
















