Pierwszą myślą, jaka przemknęła jej przez głowę, było pytanie, gdzie Viktor ukrył broń – nie widziała jej zarysu pod ciemnoszarym garniturem. Drugą było to, czy ktoś zaraz nie wezwie policji. Przebiegła wzrokiem po restauracji. Nikt zdawał się nie zwracać uwagi na ośmiu mężczyzn celujących do siebie nawzajem. Viktor kazał Elenie nie wstawać z miejsca, więc siedziała jak przyklejona, kurczowo ścisk
















