Viktor pozwolił swojej dłoni spocząć na nagiej skórze pleców Eleny. O’Connell siedział na kanapie z na wpół przymkniętymi oczami, podczas gdy jego zwierzątko robiło mu loda. Viktor walczył z pokusą zastrzelenia tego człowieka. O’Connell działał mu na nerwy od momentu, gdy wszedł do gabinetu. Był chamski, prostacki i zachowywał się jak pieprzone zwierzę. To nie był pierwszy raz, kiedy Viktor przeby
















