Kiedy Viktor wszedł do gabinetu, a za nim Niko, podszedł do barku i nalał dwie szklanki whisky. Wziął wypełnioną lodem chusteczkę, włożył ją do szklanki, żeby nie kapała, i zostawił przy barze.
– Będziesz miał kłopoty, jeśli Elena dowie się, że ją zdjąłeś – uśmiechnął się Niko, przyjmując szklankę.
– Zamknij się. Masz jakieś nowe wieści o tamtym gościu? – zapytał Viktor.
– Brodie Donnelly, nikomu
















