– Zrobiłem, jak kazałaś, gołąbku – skłamał Viktor.
– Wcale nie. Gdybyś to zrobił, nie byłaby tak spuchnięta. Ale jesteś dorosły i to ty będziesz musiał z tym żyć – powiedziała. Następnie ujęła jego dłoń w obie swoje. Viktorowi podobało się to uczucie i pozwolił jej trzymać rękę. Prawdę mówiąc, czuł w niej pulsowanie i nie wątpił, że Elena ma rację. Pomogłoby, gdyby trzymał na niej lód.
– Polubiłem
















