– Byłam potrzebna – odparła krótko Elena.
– Kto ci tak powiedział?
– Nikt, ale nie jestem głupia. Wiedziałam, że coś jest nie tak, kiedy ludzie zaczęli biegać jak mrówki, a potem łatwo było się domyślić, że moja pomoc się przyda.
– Będę musiał ukarać Rocco za nieposłuszeństwo – oznajmił Viktor.
– Nie rób tego, Viktor. On naprawdę próbował mnie zatrzymać na górze. Po prostu mu na to nie pozwoliłam.
















