Elena siedziała na krześle obok Viktora, gdy ten pracował w swoim domowym gabinecie. Było to dla niej znajome uczucie, jakby została przeniesiona do czasu, gdy się poznali. Aby mieć jakieś zajęcie, zaczęła szydełkować kocyk dla dziecka. Po chwili poczuła na sobie wzrok Viktora; podniosła głowę i uśmiechnęła się do niego.
– Nie powinnaś siedzieć na tym krześle – powiedział.
– Co jest nie tak z tym
















