Elena nadsłuchiwała dźwięków, czując, jak Viktor schodzi z łóżka. Usłyszała miękki szelest materiału o skórę i metaliczny szczęk odpinanej klamry paska. Z każdym tym odgłosem jej oczekiwanie i potrzeba rosły. Wiedziała, że Viktor się rozbiera, i choć jedyne, na co miała ochotę, to przesunąć dłońmi po jego skórze i poczuć grające pod dotykiem twarde mięśnie, mogła jedynie leżeć i słuchać. Nie mogła
















