Perspektywa Willi:
Byłam w równym stopniu przerażona, co podekscytowana faktem, że Killian zaraz da mi lanie. Nie, nie lanie.
Zostanę wysmagana. Jego drogim, skórzanym paskiem.
Tętno na mojej szyi przyspieszyło, gdy powoli się odwróciłam i pochyliłam nad biurkiem, przyciskając policzek do zimnego, twardego drewna.
Napięcie w pokoju zgęstniało. Zamknęłam oczy, czekając, aż Killian coś powie. Cokolw
















