Perspektywa Willi:
Przypomniałam sobie, jak się nazywam.
Po tym, jak Killian zafundował mi jeszcze dwa orgazmy.
Nie byłam pewna, w którym momencie zasnęłam, ale kiedy otworzyłam oczy, wciąż było ciemno. Zasnęłam z ramieniem Killiana przyciągającym moje plecy do jego klatki piersiowej, ale teraz nie czułam nic.
Żadnego śladu jego skóry na mojej. A kiedy dotknęłam jego strony łóżka, była zimna.
Znów
















