Perspektywa Willi:
Gdyby ktoś powiedział mi w zeszłym tygodniu, że wsiądę do prywatnego odrzutowca z mężem miliarderem, zamiast iść do ołtarza w stronę mężczyzny, którego uważałam za miłość mojego życia, kazałabym go zamknąć w psychiatryku. Wyśmiałabym go w twarz i powiedziała, że naoglądał się zbyt wielu gównianych telenoweli.
Ale to działo się naprawdę. Takie było teraz moje życie.
Może później,
















