POV Killiana:
Willa wyglądała jak pieprzony anioł za każdym razem, gdy rozpadała się pod moim dotykiem. Oglądanie, jak traci nad sobą kontrolę, powoli stawało się moim uzależnieniem.
Wyraz jej twarzy, to, jak jej uścisk zaciskał się na moim ramieniu, jak jej ciało zamierało i zaczynało drżeć, dźwięki opuszczające jej usta – nigdy nie miałem tego dość.
Nigdy nie miałem dość jej samej.
Powoli wysuną
















