Perspektywa Willi:
„Nie, proszę. Każdy, tylko nie on”.
Nigdy wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale ostatnio dotarło do mnie, że kiedy Seraphina odradzała mi Killiana w łazience, jej intencje mogły nie być do końca czyste.
„Cokolwiek od niego dostajesz, nie jest tego warte. Trzymaj się od niego z daleka”.
Byłam na tyle głupia, by sądzić, że naprawdę dba o moje dobro. I może tak było — do
















