Perspektywa Killiana:
Kiedy wyciągnąłem telefon z kieszeni marynarki, nie wiedziałem, czego się spodziewać. Ale na pewno nie zdjęcia mojej żony w różowym komplecie bielizny.
Ja pierdolę.
Nie widziałem jej twarzy, bo stała tyłem do aparatu. Willa niedbale podtrzymywała włosy w górze, ale to jej tyłek był, kurwa, daniem głównym. Ledwo zakryty różowym skrawkiem materiału, jej duży, krągły tyłek po pr
















