Punkt widzenia Willi:
Moje serce drgnęło, a ja odwróciłam wzrok.
— Cześć, Killian — powiedziała Ria. — Wygląda na to, że byłeś zajęty.
Killian wypuścił rozbawiony oddech. — Ledwie.
Nic nie powiedziałam, nic nie zrobiłam, tylko wpatrywałam się w kopertę.
To było za dużo. O wiele za dużo dla kogoś takiego jak ja, nawet jeśli nie był to gest uczucia. Ria pochyliła się, by szepnąć mi do ucha: — Myślę,
















