Słuchanie tych drwin było dla Yasmin gorsze, niż gdyby ci ludzie po prostu ją zabili. Zawsze była dumna ze swoich umiejętności pianistycznych. Jak więc mogła teraz zaakceptować, że jest obrażana właśnie z powodu tych umiejętności?
Obwiniała o ten wynik przeklętą Yvette.
Z oczami czerwieniejącymi od jadowitej, wrzącej wściekłości, odwróciła się, by warknąć na Yvette:
– Zrobiłaś to celowo. Celowo zr
















