Trzydzieści minut później czarny Maybach zatrzymał się przed posiadłością Murrayów.
– To pan Quinn… To samochód pana Quinna!
– O mój Boże! Pan Quinn też tu jest!
W sali bankietowej wybuchło poruszenie. Bogate bywalczynie salonów obsesyjnie wpatrywały się w Wilsona, gdy wysiadał ze swojego Maybacha.
– Proszę wszystkich o zrobienie przejścia! Pan Quinn przybył, aby spotkać się z panną Murray – ogłos
















