Podczas gdy wszyscy skupiali się na Yvette, Yasmin rzuciła okiem na menedżerkę, która natychmiast zrozumiała, co ma robić.
Menedżerka dyskretnie wsunęła damski zegarek do plecaka Yvette, który ta zostawiła na kanapie.
Widząc to, Yasmin uśmiechnęła się złośliwie. Jeśli uda jej się wrobić Yvette w kradzież, jej reputacja w mieście będzie zrujnowana.
Zgodnie z oczekiwaniami, menedżerka wkrótce zrobiła awanturę.
"Nie dość, że skrzywdziłaś naszą pracownicę, to jeszcze okradłaś nasz sklep. To skandaliczne!" Menedżerka kipiała ze złości. Podniosła plecak Yvette i pokazała zegarek tłumowi.
Yasmin przygryzła wargę, a jej twarz wyrażała szok i rozczarowanie. "Yvie, jak mogłaś to zrobić? Wiem, że dorastałaś na wsi i nie widziałaś wielu takich rzeczy, ale kradzież jest nie do przyjęcia!"
Pogarda tłumu dla Yvette przybrała na sile.
"Więc to wieśniaczka. Nic dziwnego!"
"Tak, wracaj na wieś! Nie chcemy cię tutaj!"
"Dokładnie, wynoś się!"
Wśród krzyków menedżerka stała się jeszcze bardziej arogancka. Wskazała na Yvette i zadrwiła: "To ekskluzywny sklep. Nie wchodź tu, jeśli nie masz pieniędzy. To nie miejsce dla biedaków takich jak ty!"
"Kogo nazywasz biednym?" Usłyszawszy zamieszanie, Yara wybiegła z przymierzalni wściekła.
"Co to za podły sklep, który tak traktuje swoich klientów?"
Widząc Yarę, menedżerka szybko zmieniła ton, próbując ją udobruchać. "Pani Murray, zaszło nieporozumienie. Nasz sklep wyznaje zasadę, że klient ma zawsze rację. Jednak ona zaatakowała naszą pracownicę i nas okradła. Takie zachowanie nie może pozostać bezkarne".
"Zamknij się!" Gniew Yary zapłonął. "Przestań gadać bzdury. Moja droga Yvie może mieć wszystko, czego zapragnie. Po co miałaby kraść wasze nędzne rzeczy?"
Yvette mogłaby mieć miliardową fortunę rodziny, gdyby tylko chciała.
Menedżerka zaniemówiła na słowa Yary. Ale po otrzymaniu ostrzegawczego spojrzenia od Yasmin, Yara szybko kontynuowała. "Pani Murray, nie zmyślam. Zraniła nasz personel i okradła sklep. Wszyscy tutaj to widzieli!"
"Zgadza się, wszyscy to widzieliśmy!" Tłum pokiwał głowami na znak zgody.
Yasmin z każdą sekundą stawała się coraz bardziej zadowolona z siebie. Przemówiła: "Yvie, wybaczą ci, jeśli szczerze ich przeprosisz!" Była zdeterminowana, by wrobić Yvette w kradzież.
"Yasmin, o czym ty mówisz?" Yara odezwała się do niej surowo po raz pierwszy. "Yvie nigdy by nie ukradła. Nie ma potrzeby przepraszać!"
Kończąc mówić, Yara odwróciła się, by pocieszyć Yvette. "Nie bój się, Yvie. Mama cię wspiera!"
Ciepło rozlało się po sercu Yvette, a chłód na jej delikatnych rysach nieco zelżał.
Widząc, jak Yara broni Yvette, uraza Yasmin wzrosła. Powiedziała: "Masz rację, ciociu Yaro. Musiałam ją źle zrozumieć. Ja też wierzę, że Yvie nigdy by nie ukradła. Sprawdźmy nagrania z monitoringu, żeby wyjaśnić sprawę!"
Menedżerka została już przekupiona, a mając w rękach nagrania z monitoringu, mogli je edytować, jak im się podobało.
"Tak, zgadza się. Możemy teraz sprawdzić nagrania, Pani Murray!" Menedżerka natychmiast się zgodziła, pędząc do komputera, by wyciągnąć materiał.
Oczywiście nagrania wideo zostały zmontowane tak, by usunąć wszelkie przypadki prowokacji ze strony personelu, pozostawiając tylko fragmenty działań Yvette.
"Spójrzcie na to, prysnęła komuś w oczy środkiem dezynfekującym. Ta dama ma takie niegodziwe serce!"
"Tak, kradzież i napaść na ludzi – straszne!"
Mimo potępienia tłumu, Yvette pozostała niewzruszona. Jej głos pozostał chłodny, gdy powiedziała: "Coś jest nie tak z tym wideo".
"Jak może być z nim coś nie tak?" odparła menedżerka defensywnie. "Wszyscy widzieli, co się stało. Przestań gadać bzdury!"
"Zmanipulowałaś nagranie".
Tymi słowami Yvette zbyła ich protesty, nie wykazując zainteresowania kłótnią z nimi.
Następnie pewnym krokiem podeszła do komputera, ignorując nieudolną próbę powstrzymania jej przez menedżerkę.
Zdenerwowanie menedżerki było oczywiste. Wystarczyło jedno spojrzenie Yvette, by zastraszyć ją i zmusić do wycofania się.
Jak taka wiejska dziewczyna jak ona mogła mieć tak dominującą aurę?
Yvette skupiła się na ekranie komputera, a jej zwinne palce szybko tańczyły po klawiaturze.
Obserwując to, Yasmin nie mogła powstrzymać triumfalnego uśmiechu. Pracownik usunął już te klipy wideo zgodnie z jej instrukcjami, więc nie było mowy, by Yvette mogła je teraz odzyskać!
"Yvie, skoro dorastałaś na wsi, może lepiej nie baw się komputerem. Nie chcesz go przez przypadek zepsuć, prawda?" Ton Yasmin ociekał sarkazmem. Ale zanim zdążyła dokończyć, Yvette cofnęła ręce, mówiąc nonszalancko:
"Skończyłam".
Usunięte nagranie z monitoringu zostało w pełni przywrócone i zaczęło odtwarzać się automatycznie.
Twarze menedżerki i personelu w jednej chwili zbladły. Zaczęli panikować.
Odzyskane wideo wyraźnie pokazywało chamskie zachowanie personelu. Kobieta próbowała najpierw prysnąć środkiem dezynfekującym w oczy Yvette, by ostatecznie posmakować własnej broni.
Co do oskarżenia o kradzież, to była kompletna bzdura. Nagranie pokazywało menedżerkę wsuwającą zegarek do plecaka Yvette, próbując ją wrobić.
"Rany, więc to tak się stało! Przez cały ten czas obwinialiśmy tę biedną dziewczynę!"
"Nie mogę uwierzyć, że wasz sklep upadłby tak nisko, próbując wrobić niewinną dziewczynę! To po prostu obrzydliwe. Moja noga więcej tu nie postanie!"
"Tak, nasza też!"
Tłum zdał sobie sprawę, że był manipulowany i poczuł narastający gniew. Wcześniej sympatyzowali z personelem, ale teraz byli wściekli.
Menedżerka i personel nie mogli nawet podnieść głów, czując winę i panikę. Nie spodziewali się, że Yvette odzyska usunięte nagranie. Byli teraz w poważnych tarapatach.
Wideo zatrzymało się w momencie, gdy menedżerka wskazała na Yvette i nazwała ją biedną, co sprawiło, że Yara zadrżała ze złości.
"Nie dość, że próbowałaś wrobić moją drogą Yvie, to jeszcze ją obraziłaś! Myślę, że po tym będzie ci trudno zostać w Jubilife City!"
Rodzina Murrayów była najbogatszą i najbardziej wpływową rodziną w Jubilife City; sprawienie, by ktoś zniknął z miasta, było dla nich bułką z masłem.
"Popełniliśmy błąd, Pani Murray. Zawaliliśmy. Proszę, wybacz nam ten jeden raz..."
Menedżerka i jej zespół spojrzeli z desperacją na Yasmin.
Robili tylko to, co im kazała, prawda? Poza tym Yasmin powiedziała nawet, że Yvette to tylko jakaś niechciana i uboga krewna rodziny Murrayów. Dlaczego Pani Murray tak jej broniła?
















