Yasmin niechętnie otworzyła drzwi i zobaczyła dwóch mężczyzn w garniturach.
– Jesteśmy z biura rekrutacji Uniwersytetu Jubilife. Przyszliśmy doręczyć list z decyzją o przyjęciu.
– Jaki list? Ja już studiuję na Uniwersytecie Jubilife. Nikt inny z naszej rodziny nie składał podania... Czekaj... – Serce Yasmin zamarło, gdy ogarnęło ją złe przeczucie.
Jej najgorsze obawy potwierdziły się, gdy pracowni
















