Yvette w zaledwie pięć minut w pojedynkę zmiotła z planszy całą drużynę przeciwnika. Koledzy z zespołu Seana nie mogli powstrzymać zachwytu na czacie głosowym.
– Sean, co się dzieje? Grasz jak bóg!
– No, poważnie! Pięć zabójstw w pięć minut – co za rzeź!
Choć Sean zazwyczaj grał imponująco, nigdy nie zaprezentował się tak spektakularnie.
Sean wpatrywał się w ekran w szoku, właśnie wyszedłszy z łaz
















