– Naprawdę nie zjesz ze mną kolacji?
Yvette kiwnęła głową w odpowiedzi. W końcu obiecała Yarze i Irwinowi, że wróci tego wieczoru na kolację.
Mimo że odrzuciła jego zaproszenie na kolację, Wilson nie nalegał. Zamiast tego jego spojrzenie spoczęło na niej z łagodnym ciepłem i odezwał się w dżentelmeński sposób: – Czy mogę cię w takim razie podwieźć do domu, Yvie?
– Poradzę sobie. – Yvette potrząsnę
















