– Nic dziwnego, że Elixirs jej nie wyrzucili. To z tego powodu! – Lynda zgrzytnęła zębami z zazdrości na myśl o przystojnej twarzy Seana. – Ciekawe, jak ta przynosząca pecha istota zdołała usidlić takiego bogacza.
– Musiała sprzedać swoje ciało, żeby to osiągnąć.
Zazdrość Lyndy stała się jeszcze głębsza. Ściskając wciąż bolące ramię, powiedziała zjadliwie: – Mamo, nie możemy pozwolić, żeby ta suka
















