Twarz Wilsona momentalnie spochmurniała. Jego ostre spojrzenie spoczęło na Collinne, który nie mógł powstrzymać drżenia. Doskonale wiedział, że Wilson jest wściekły.
Jednak wina faktycznie leżała po jego stronie, więc ze skruchą opuścił głowę.
Wilson nie tracił czasu na rozmowę z nim. Zaniepokojony, szybko wszedł do prywatnego pokoju.
W środku siedziała Yvette z nieobecnym wzrokiem, co wskazywało,
















