Znając skrajną mizofobię Wilsona, Samuel pomyślał, że ręce strażników zostałyby połamane, zanim w ogóle zdążyliby dotknąć jego szefa.
– Takie jest polecenie Cudownego Uzdrowiciela. Jeśli odmawiacie współpracy, proszę wyjść!
Samuel zdenerwował się jeszcze bardziej.
– Ten Cudowny Uzdrowiciel ma doprawdy tupet!
Nie dość, że zażądali, by przybyli osobiście, to jeszcze wymusili rewizję osobistą. Samuel
















