– Rozumiem, Sean – powiedziała Yasmin ze łzami w oczach, biegnąc na górę, choć jej kroki były wyjątkowo powolne. Było oczywiste, że miała nadzieję, iż Sean pójdzie za nią i zacznie ją pocieszać.
Niestety dla niej, uwaga Seana była całkowicie skupiona na Yvette i w ogóle nie zauważył wyjścia Yasmin.
– Yvie, rozegrałaś to idealnie. Ilekroć coś takiego się wydarzy, postępuj tak samo, a nikt nie odważ
















