– Boisz się teraz, Yvette?
Z całą klasą po swojej stronie, ego Nory urosło do niewyobrażalnych rozmiarów.
– Och. – Spojrzenie Yvette było kpiące, jakby pobłażała imbecylowi. Następnie kontynuowała swobodnym, lecz aroganckim tonem: – Aż trzęsę się ze strachu.
– Ty!
Pogardliwa postawa Yvette rozwścieczyła Norę. Była dziedziczką rodziny Spade, przyzwyczajoną do tego, że skakano wokół niej na każde za
















