– Yvie, co za zbieg okoliczności! Nie spodziewałam się, że wpadnę na ciebie tutaj. Tak się cieszę! – wykrzyknęła Yasmin. Za nią stała grupa wyniosłych dam, których pogardliwe spojrzenia były utkwione w Yvette.
– Yvie, zobaczyłam, że stoisz sama, więc przyprowadziłam moje przyjaciółki, żeby dotrzymały ci towarzystwa.
– Z drogi. – Yvette posłała Yasmin chłodne spojrzenie. Jej oczy były pozbawione ja
















