Gdy umowa została podpisana, Emelie jedną ręką chwyciła papiery, a drugą pomagała Monie wyjść z pokoju. Ta druga prawie nie była już w stanie iść prosto.
Troy rozejrzał się po korytarzu, ale nigdzie nie dostrzegł Williama. Podrapał się po głowie i zapytał Emelie: „Wszystko w porządku?”
„Tak. Dziękuję, panie Spencer” – powiedziała szczerze Emelie. Choć wciąż mogłaby wypić te ostatnie dwa kieliszki,
















