Półtorej godziny temu Emelie siedziała samotnie w sali bankietowej, czując narastające zawroty głowy.
Dotknęła czoła i zdała sobie sprawę, że gorączka nie ustąpiła.
Nie mogąc już tego znieść, wsparła się o stół, by wstać, zamierzając wrócić do pokoju na drzemkę.
Mogła wjechać windą bezpośrednio do swojego pokoju na czwartym piętrze.
Napotkała jednak kilku mężczyzn blokujących windę, którzy byli al
















