Emelie zatrzymała się na chwilę, zanim odpisała: "W porządku. Przełożymy to na następny raz."
Z początku nie przywiązując do tego wagi, Emelie podlała miętę przy oknie. Roślina wydzielała delikatny, chłodny zapach.
Nagle wpadła na pewien pomysł i ponownie sięgnęła po telefon, wysyłając kolejną wiadomość do Vivian.
"A tak przy okazji, Vivian, czy mam w poniedziałek udać się bezpośrednio do Vertex C
















