Kiedy miłość nie wystarcza

Kiedy miłość nie wystarcza

Autor: Aeliana Thorne

Rozdział 4 Były kochanek
Autor: Aeliana Thorne
3 mar 2026
Emelie zapytała: – Co dokładnie pan Middleton życzy sobie, bym wyjaśniła? – Dlaczego ją zwolniłaś? – zapytał William. Emelie wyjaśniła rzeczowo: – Była odpowiedzialna za błąd w kontrakcie z Korporacją Waypoint; przecinek dziesiętny został postawiony w niewłaściwym miejscu. – Na szczęście nasze silne relacje z klientem złagodziły skutki. Zgodnie z naszą polityką, nowy pracownik, którego istotny błąd zagraża interesom firmy, podlega zwolnieniu i potencjalnie dodatkowym konsekwencjom. Słysząc to, twarz Daphne pobladła, ogarnęła ją mieszanina strachu i niepokoju. – Byłam zbyt nieostrożna, przepraszam… William posłał jej spojrzenie, które miało być uspokajające, po czym zwrócił się do Emelie: – Pokaż mi ten dokument. Emelie położyła dokument na biurku. William przekartkował go do końca, rzucając tylko pobieżne spojrzenie, po czym rzucił go z powrotem na blat. Powiedział: – Ta data pokrywa się z twoją niewyjaśnioną nieobecnością. Gdyby nie twoja absencja, odpowiedzialność za ten kontrakt nie spadłaby na Daphne, nowicjuszkę. Emelie nie dowierzała. – Czy pan Middleton sugeruje, że wina leży po mojej stronie? – Jesteś szefową działu sekretariatu. Powinnaś przyjąć winę na siebie. – Odpowiedź Williama była bezpośrednia, ukazując niezaprzeczalną stronniczość na korzyść Daphne. Emelie stłumiła frustrację i argumentowała: – Pomijając fakt, że byłam na urlopie, kiedy dołączyła, to nawet jeśli nie wiedziała, jak sobie z tym poradzić, mogła zapytać kogoś innego lub po prostu nie brać tego na siebie. Skoro podjęła własną decyzję i zgłosiła się na ochotnika, powinna ponieść konsekwencje. – Co więcej, aby wejść do działu sekretariatu, trzeba być albo najlepszym absolwentem profesjonalnej uczelni, albo mieć wybitne wyniki w pracy. Studentka sztuki ledwo kwalifikuje się, by w ogóle postawić tu stopę. William zapytał: – A co, jeśli nalegam na zatrzymanie jej? Emelie odpowiedziała przez zaciśnięte zęby: – Dział sekretariatu ma pełną obsadę, nie potrzebujemy asystentki. Jeśli pan Middleton nalega na zatrzymanie jej, proszę przydzielić ją na inne stanowisko. William spojrzał na Emelie. Jej usta były mocno zaciśnięte, co zdradzało upór przypominający ten sprzed trzech lat. Uśmiechnął się lekko. – Skoro dział sekretariatu ma pełną obsadę, ona zajmie twoje stanowisko. Emelie była całkowicie zaskoczona jego słowami. Zimne zrozumienie spłynęło na nią, gdy pojęła jego intencję. Wiedziała, że zwolnienie Daphne nie spodoba się Williamowi, ale nie przewidziała tak gwałtownych reperkusji. Wyglądało na to, że źle oceniła sentyment Williama do Daphne i przeceniła własne znaczenie dla niego. Daphne pospiesznie podeszła bliżej. – Panie Middleton, ja… William podniósł rękę, by powstrzymać ją przed mówieniem, po czym rzucił dokument w stronę Emelie. – Zostajesz przydzielona do projektu w Vinetown. Nie wracaj do centrali, dopóki nie zostanie zakończony. … Emelie wyszła z gabinetu prezesa i zaczęła pakować swoje rzeczy w sekretariacie. Pozostałe dwie sekretarki zapytały ze zdziwieniem: – Emelie, dokąd idziesz? Emelie odpowiedziała głosem pozbawionym emocji: – Pan Middleton przydzielił mnie do projektu w Vinetown. Oddelegowanie jej do projektu zewnętrznego było sposobem na zasugerowanie, że powinna opuścić centralę. Obie sekretarki były zdumione. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by sekretarka prezesa została oddelegowana, zwłaszcza że Emelie była szefową działu. Co więcej, traktowanie w filii nigdy nie mogło równać się z tym w centrali. Czy kiedy już wyjedzie, będzie mogła kiedykolwiek wrócić? Daphne weszła, niosąc swoje rzeczy do biurka Emelie; jej głos drżał. – Pani Hoven, pomogę w pakowaniu… Emelie spojrzała na nią i zapytała: – Czy pan Middleton przydzielił ci teraz to biurko? – Pan Middleton wskazał, że to miejsce pozwoli mu mnie monitorować na wypadek nieprzewidzianych okoliczności – odpowiedziała Daphne. Kąciki ust Emelie lekko się uniosły. Biurko znajdowało się bezpośrednio naprzeciwko gabinetu prezesa; można było łatwo obserwować Williama przy pracy, dopóki drzwi nie były zamknięte. Wcześniej często podnosiła głowę znad pracy i ukradkiem na niego zerkała. Teraz wyglądało na to, że William zamierzał otwarcie monitorować Daphne, być może po to, by uchronić ją przed potencjalnymi wpadkami, takimi jak dzisiejsza. Emelie westchnęła, czując, jakby ból po poronieniu zalewał ją na nowo. Gdy Daphne starannie pakowała kalendarz do pudełka, szepnęła: – Poświęcę się nauce i wykonywaniu moich obowiązków bezbłędnie. Nie będzie się pani musiała martwić, pani Hoven. Emelie nie żywiła żadnych obaw. W końcu nikt nie zaprząta sobie głowy myślami o byłej kochance w obliczu nowych uczuć. Zwłaszcza gdy nigdy nie była prawdziwie uważana za kochankę, a jedynie za narzędzie, którym William się znudził.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 Były kochanek – Kiedy miłość nie wystarcza | Czytaj powieści online na beletrystyka