Następnego dnia Emelie poszła do pracy jak zwykle.
Trzymając termos, udała się do aneksu kuchennego po ciepłą wodę.
Ponieważ oficjalnie nie zaczęła jeszcze pracy, oparła się o blat, wyjęła telefon i zadzwoniła.
Odkąd William wspomniał tamtego dnia o jej matce, Emelie czuła niepokój.
Przez dwa dni szukała numeru telefonu swojej dawnej sąsiadki i w końcu go wybrała.
Połączenie zostało odebrane. – Ha
















