William miał większą wprawę niż instruktor Emelie. Pędził z nią przez morze, tnąc fale.
Rozpryskująca się woda utrudniała jej utrzymanie otwartych oczu, a serce biło jak oszalałe od nadmiaru adrenaliny.
– Dobrze się bawisz? – zapytał William. Widząc jej podekscytowanie, pochylił się i żartobliwie podgryzł ją w szyję.
Emelie wzdrygnęła się instynktownie, ale była zbyt pochłonięta chwilą, by zareago
















