Emelie stanęła obronnie przed Cindy.
– Nie wie pan, że napaść na kogoś jest nielegalna, panie Ramsey? Powinien pan się cieszyć, że zdecydowała się przejść na naszą stronę. W przeciwnym razie zostałby pan skazany za umieszczanie szpiegów w cudzej firmie. Nie miałoby wtedy znaczenia, jak bogaty pan jest. Nie byłby pan w stanie wydać ani grosza, siedząc za kratkami!
Jeremy'emu zabrakło słów.
W końcu
















