Emelie była lekko zaskoczona.
Samuel ujął dłoń dziewczyny, pociągnął ją przed siebie i powiedział łagodnie:
– Hej, nie widzisz, że mam tu gościa? Nie przynoś mi wstydu.
Dziewczyna nadęła policzki i poskarżyła się:
– Szukałam cię.
Sądząc po ich bliskości, wydawali się być kimś więcej niż tylko przyjaciółmi. Czyżby ze sobą… chodzili?
Gdy Emelie snuła domysły w myślach, Samuel odezwał się:
– Porozmaw
















