William, jak zwykle, nie zdradził po sobie żadnych emocji. Kiedy dotarł na miejsce spotkania z Eliasem, zastał go pożerającego taco.
William rzucił na niego okiem, po czym zajął miejsce.
Widząc Williama, Elias wskazał gestem na leżące na stole teczki i wymamrotał:
– Informacje, których chciałeś, są tam. Sam sobie przeczytaj. Nie jadłem od wczorajszego wieczora i umieram z głodu.
– Nikt w domu ci n
















