Samuel uniósł brew.
Emelie zawsze była kobietą, która wiedziała, jak zachować pozory przyzwoitości.
Nawet gdy wychodzili na posiłki czy kawę, nigdy nie wysyłała sygnałów, które mogłyby zostać błędnie odebrane.
Jednak po raz pierwszy chwyciła go za rękę w ten sposób – niemal tak, jakby kurczowo trzymała się jedynej deski ratunku na wzburzonym morzu.
Spojrzenie Samuela złagodniało, gdy dostrzegł sub
















