Emelie wróciła do wynajmowanego mieszkania, aby spakować walizki.
– Emelie, wreszcie jesteś! Miałam jutro przeszukać wszystkie szpitale w mieście, gdybyś się dzisiaj nie pojawiła.
– Cóż, wszystko już w porządku – odpowiedziała Emelie.
Współlokatorka Emelie, Mona Hardy, która była również jej koleżanką z akademika, mieszkała z nią od sześciu czy siedmiu lat. Ich relacje zawsze były dobre.
Przez cały czas jej hospitalizacji Mona była jedyną osobą, która szczerze się o nią martwiła.
Jednak Emelie nie wyjawiła jej całej prawdy, wspominając jedynie, że zachorowała i odmawiając odwiedzin.
Mona wsunęła stopy w kapcie i podeszła do pokoju Emelie, tylko po to, by zastać ją kucającą na podłodze i składającą ubrania.
– Szykujesz się na kolejną delegację? Dopiero co wyzdrowiałaś, a teraz wyjazd służbowy? Czy twoje zdrowie na to pozwala? William, ten drań, dlaczego zawsze musi cię tak cisnąć?
Mona była świadoma napięcia w relacji Emelie z Williamem i nigdy go nie aprobowała.
Emelie nie wiedziała, jak długo jej nie będzie, więc powiedziała Monie prawdę. – Zostałam przydzielona do projektu w Vinetown. Mona, przedłużę najem o kolejny kwartał.
– Jeśli nie będę mogła wrócić za trzy miesiące, być może będziesz musiała znaleźć kogoś innego do podziału czynszu. Daj mi tylko znać, a przyjadę zabrać resztę moich rzeczy.
Mona była zaskoczona. – Co? Dlaczego tak nagle?
Emelie odpowiedziała: – To tylko zmiana stanowiska, zdarza się cały czas.
Dla każdego innego byłoby to normalne, ale biorąc pod uwagę relację Emelie z Williamem, jak mogła zostać odesłana?
Mona nie dała się zwieść i zapytała: – Pokłóciłaś się z Williamem?
Emelie jednak nie miała ochoty o tym dyskutować.
Gdy wstała, by coś wziąć, z jej kieszeni przypadkowo wypadła kartka papieru.
Już miała ją podnieść, gdy Mona chwyciła ją pierwsza i rozłożyła.
Był to wypis ze szpitala po zabiegu łyżeczkowania.
Mona zamarła i zamilkła.
W milczeniu przeniosła wzrok z raportu na Emelie. Zauważyła, że daty pokrywają się z dniami niewyjaśnionej nieobecności przyjaciółki.
Mona szybko połączyła fakty. – Trafiłaś do szpitala przez poronienie? Dziecko musiało być Williama. Czy zmusił cię do usunięcia ciąży, a potem wyrzucił? Niech go szlag, jak mógł cię tak potraktować? Znajdę go i załatwię to natychmiast!
Mimo miękkiego i słodkiego imienia, Mona posiadała charakter ze stali. W przeciwieństwie do innych, nie wahałaby się bezpośrednio skonfrontować z Williamem.
Emelie szybko ją powstrzymała. – Mona! On o tym nie wie! To był wypadek, niezamierzone poronienie.
Mona zmarszczyła brwi. – Nie powiedziałaś mu?
Emelie zacisnęła usta i odpowiedziała: – Nie ma potrzeby, żeby wiedział.
– Co… Co ty sobie myślisz? – powiedziała Mona.
Emelie odebrała raport medyczny, podarła go i wyrzuciła do kosza na śmieci. – Niewiele myślałam, po prostu czułam, że nie musi wiedzieć.
Mona z trudem próbowała zrozumieć decyzję Emelie, czując głębokie poczucie niesprawiedliwości w jej imieniu.
Emelie poszła do łazienki, by spakować swoje przybory.
Mona zacisnęła zęby, wyjmując kawałki podartego raportu z kosza i zachowując je na wszelki wypadek.
…
Tego wieczoru Emelie poleciała do Vinetown.
Przez następny miesiąc, poza rutynowymi raportami przesyłanymi do centrali, Emelie nie miała kontaktu z Williamem.
Docierały do niej jednak sporadyczne biurowe plotki od dwóch sekretarek, które były jej życzliwe.
Na przykład William wykraczał poza samo mentorowanie Daphne w pracy; interesował się również osobiście jej dobrym samopoczuciem.
Pewnego razu wrócił do biura, by odwieźć Daphne do domu, gdy mocno padało, mimo że sam już wcześniej wyszedł.
Ten akt życzliwości podsycił spekulacje wśród współpracowników; plotki sugerowały, że Daphne może być kochanką pana Middletona.
Dowiedziawszy się o plotce, William podjął szybkie działania, co skutkowało zwolnieniem osoby odpowiedzialnej za jej rozpowszechnianie.
W ten sposób w centrali pojawiła się nowa pogłoska, twierdząca, że pan Middleton faworyzuje Daphne ponad wszystkich innych.
Emelie mgliście pamiętała, że kiedy zaczęła spotykać się z Williamem, on również uczył ją pracy od podstaw, a w firmie krążyły podobne plotki.
Wtedy jego obojętność na pogłoski była namacalna.
Przez lata Emelie ugruntowała swoją pozycję w Korporacji Cloudex dzięki własnym kompetencjom, rozwiewając te skandale.
Myślała, że William jest bezduszny i niezdolny do miłości wobec kogokolwiek. Ale najwyraźniej staje w obronie ludzi – po prostu nie w jej.
Emelie instynktownie dotknęła swojego brzucha.
Minął ponad miesiąc, ale nikt poza nią nie wiedział, co zostało utracone.
Dwa miesiące później, gdy projekt w Vinetown zbliżał się do końca, koledzy napomknęli, że pan Middleton będzie przejeżdżał przez Vinetown, aby wizytować oddział.
Doradzili jej, by wykorzystała tę okazję i ubiegała się o przeniesienie z powrotem do centrali.
















