Rozdział 10
Tymczasem w szpitalu Grayson wpatrywał się z uśmiechem w leżącą dziewczynę.
Jej śpiąca twarz wyglądała anielsko, nawet z tak wieloma ranami. Przypominała swego rodzaju śpiącą królewnę. Jej rany goiły się znacznie szybciej, niż zapowiedział im lekarz.
Widząc, jak jej brwi się ściągają, wiedział, że powoli odzyskuje przytomność.
"Powinieneś wyjść, jeśli nie chcesz poczuć mojego gniewu, S
















