"Mmmmhhh," usłyszeli ciche jęknięcie bólu. Trudno było odgadnąć, do kogo należało, ponieważ Seraphina i Cyrus po tym przeraźliwie zamilkli. Wiatr sprawiał, że nikt nie mógł niczego wyraźnie zobaczyć ani usłyszeć.
Wszyscy obecni w korytarzu mieli wyostrzone, niezrównane zmysły.
Jednak w międzyczasie, gdy wezwali na pomoc swoje wilki lub inne moce, wszystko uległo zmianie.
Wszyscy spojrzeli przed si
















