„Spójrz na siebie. Jak spokojnie śpisz, prawda, *amore mio*?” – ktoś zaszeptał przymilnie do ucha Seraphiny, a ona uśmiechnęła się przez sen.
„To tylko kwestia czasu, zanim do mnie przyjdziesz” – wyszeptał ten sam mężczyzna, zakładając jej kosmyk włosów za ucho.
W jego oczach wyraźnie malowało się spojrzenie pełne miłości i obsesji. Gdyby tylko mógł, zabrałby ją stąd w tej samej chwili. Wiedział j
















