– Dziś w nocy też nie wrócisz? – zapytała Seraphina Kysona, a on odwrócił się z westchnieniem.
– Postaram się, kochanie. – Kyson ujął twarz Seraphiny w dłonie, po czym pocałował ją w skroń.
– Tylko nie zachoruj. Wiem, że przygotowujesz się do wojny, ale z połową sił też nie będziesz w stanie walczyć – powiedziała Seraphina, po czym ruszyła do swojego pokoju.
'Coś jest nie tak' – powiedziała Seraph
















