"Shanaya, co tu się dzieje? Gdzie jest Alfa Declan?" zapytała Hazel, gdy tylko wyszła ze swojego pokoju.
Czekała na powrót Declana już od godziny. Przez więź stada obiecał jej, że wkrótce się zjawi, ale wciąż się nie pojawiał.
"Nie jestem pewna, Hazel..."
"Jak mnie przed chwilą nazwałaś?" Hazel uniosła brwi, a Shanaya natychmiast spuściła wzrok.
"Miałam na myśli: Luno Hazel. Pół godziny temu Alfa
















