"Hej," Kyson puścił oko do Seraphiny, przechodząc obok niej. Ona zatrzymała się i pokręciła głową.
Od zakończenia jej rui minęły już trzy dni. Puszczanie przez Kysona oka, muskanie jej ramienia, gdy ją mijał, czy nawet podawanie jej czekoladowego koktajlu stało się dla nich czymś zupełnie normalnym. I choć Seraphina pragnęła wierzyć, że to wszystko nie dzieje się naprawdę, nic nie mogła poradzić n
















