~~~~Trzy lata temu, niedaleko terenów sfory Białego Księżyca. Dzień pierwszej przemiany Serafiny~~~~~
– Panie, wszystko w porządku? Oddelegowałem już lekarza do oczekiwania w pogotowiu. Czy życzy pan sobie natychmiastowego opatrzenia ran? – Jeden z radnych pośpieszył w jego stronę, ale Greg jedynie pokręcił odmownie głową.
Kroczył holami głównej siedziby rady prosto po walnej konfrontacji z grupą
















