"Co to ma znaczyć? Kręcimy się tu naprawdę od dziesięciu minut, ale wciąż niczego nie znaleźliśmy. Jesteś pewien, że te ogary krwi, czy jak tam nazywacie te wilki, w ogóle działają prawidłowo?" - zapytał Kyson, czując już narastającą frustrację.
Gdyby ktokolwiek inny zaczął obrażać jego metody czy pomysły, władca wampirów nie wahałby się ani sekundy przed odejściem, a przynajmniej dałby temu komuś
















