"Grayson!" Seraphina krzyknęła z pewnej odległości, aby dać mu znać, że jest gdzieś w pobliżu i że nie ma powodów do obaw.
Wkrótce dotarła do miejsca, w którym stali Grayson, Justin i Cooper.
"Co u diabła? Nabierałeś mnie? O co chodziło z tym warknięciem? Czy ty..." Seraphina zamilkła, gdy zauważyła, że uwaga Graysona była skupiona na czymś zupełnie innym.
Odwróciła się na swoim koniu tylko po to,
















