"Seraphino, nie zapominaj, gdzie twoje miejsce. Myślisz, że możesz się nam teraz stawiać, bo nie jesteś częścią naszego stada? Chcesz, żebym dała ci dobrą lekcję?" parsknęła Hazel, a Seraphina przechyliła głowę, po czym spojrła na Declana.
"Cóż, tylko pod warunkiem, że twój przyszły mąż ci na to pozwoli. Nie chcę, by ludzie mówili, że próbuję siać między wami niezgodę." Seraphina bezradnie wzruszy
















